Golona

Zaraz przy stawie miał dużo jarzębiny i jałowca, stawiał więc i sidła na ptaki, które gromadami do tych zarośli rade się zlatywały. Jednego razu orząc w polu, zawadził pługiem o coś takiego, co mu się zdawało kamieniem. Jakoż odwaliwszy skibę, postrzegł jakieś żelazne wieko, golona gdy głębiej począł ręką ziemię odgarniać, przekonał się, że to była żelazna skrzynka, którą otworzywszy, znalazł pełno pieniędzy.

Tak jeżdżą Indianie w wypadkach, kiedy nie są pewni bezpieczeństwa. W takich razach wysyła się także wywiadowców, najroztropniejszych wojowników, których oczu nie ujdzie źdźbło zwrócone przeciw wiatrowi, których uszy usłyszą najcichszy szmer łamanej gałązki. Skurczony i pochylony naprzód wisi taki wywiadowca na swoim wierzchowcu, jak gdyby nie umiał jeździć konno. Wydaje się, że oczy rna zamknięte i śpi, tak nieruchomo siedzi.

Niebezpiecznie jest zaspakajać ciekawość takich podejrzanych ludzi. Gdzie mógłbym go zobaczyć? — U matki Dry, w tylnej izbie. Możecie razem z Jefrouw wylądować na brzegu. — Dobrze! Poszedł do swojej koi, by się przebrać i prędko powrócił na pokład, widział bowiem, że żona kapitana bardzo się spieszy. — A sternik Helmer, pan też wybiera się na ląd? — spytała spotkawszy go przy łodzi. — Tak — odrzekł. Magnatka efektowna ciekawie konsumuje stylistyczne okienka.